Dzisiaj jest: 22 Luty 2018    |    Imieniny obchodzą: Marta, Małgorzata, Piotr

Pan Jan Cieślak o naszym patronie

 

„PAMIĘĆ O NASZYCH NAJBLIŻSZYCH ZMARŁYCH JEST NASZĄ MIŁOŚCIĄ ”


    „Miłość - to nasza pamięć. O tym Kapłanie nie będziemy mogli tak łatwo zapomnieć. Miasto Racibórz, ziemia raciborska, parafia Wniebowzięcia NMP będą Mu miłość wyrażoną w pamięci okazy wały...’’-powiedział Ordynariusz Opolski ks. bp Alfons Nossol w wygłoszonej homilii na pogrzebie śp. ks. Prałata Stefana Pieczki. Dzień 15 października 2007 roku w wybitny sposób stał się potwierdzeniem jak również uzasadnieniem przytoczonych wyżej słów ks. bp. Nossola. Dlatego też przypomnijmy najważniejsze etapy jego życia. Urodził się w pierwsze Święto Bożego Narodzenia 25 grudnia 1932 r. w Bytomiu - Miechowicach, gdzie 1 stycznia 1933 r. został ochrzczony w parafii św. Krzyża. W roku 1951 wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Nysie. Po ukończeniu studiów filozoficzno - teologicznych 17 czerwca 1956 roku otrzymał święcenia kapłańskie z rąk ówczesnego biskupa częstochowskiego Zdzisława Golińskiego. Pierwszą placówką wikariuszowską było Zabrze - parafia pw. św. Franciszka (1956 - 1962). Następny dekret, jaki otrzymał w 1962 r., powoływał go na proboszcza parafii w Kietrzu, gdzie do pracy przystąpił z wielką gorliwością i poświęceniem. Owocem tego był szacunek i uznanie parafian, jak również duchowieństwa - w 1968 został dziekanem dekanatu kietrzańskiego. Do parafii Wniebowzięcia NMP w Raciborzu przybył 15 listopada 1974 roku, by obowiązki proboszcza pełnić tutaj aż do śmierci. W swej pracy duszpasterskiej zawsze kierował się miłością Boga i ofiarnym umiłowaniem bliźnich. W pełni realizował swoją odpowiedź na pytanie: „Czego szukam w kapłaństwie? - Nie zaszczytów, nie majątku ani sławy, ale zbawienia swego i dusz sobie powierzonych”. Śp. ks. Stefan obok systematycznej pracy duszpasterskiej pełnił wiele innych funkcji. Był Dziekanem Rejonowym - Rejonu Raciborskiego, członkiem Kolegium Konsultorów Diecezjalnych oraz referentem duszpasterstwa nabożeństw odprawianych w języku niemieckim i morawskim. W dowód uznania dostąpił następujących godności: w roku 1975 odznaczony został godnością dziekana honorowego, a w 1985 r. Papież Jan Paweł II mianował go swoim osobistym kapelanem - tj. Prałatem Jego Świątobliwości. Swe kapłańskie życie związał ze Śląskiem, a w szczególny sposób z ziemią raciborską. Żył historią tej ziemi, problemami jej mieszkańców. Właśnie tu, na ziemi raciborskiej, podejmował różne inicjatywy duszpasterskie, parafialne i poza parafialne, do których można zaliczyć pracę związaną z kulturą chrześcijańską, powołanie do życia KIK -u w Raciborzu, zajęcie się ideą „Solidarności” i duszpasterską posługą dla tego ruchu. Jego dobrotliwa pomoc była również i upomnieniem, by być wyważonym, by zawsze szukać ludzkiego dobra, prawdziwej wolności, nigdy swawoli. Był organizatorem i przewodnikiem wielu wspaniałych pielgrzymek do miejscowości kultu Maryjnego, do Rzymu, a w ostatnim okresie życia na Kresy Wschodnie. Znał doskonale historię i folklor ziemi raciborskiej i propagował swe wiadomości głównie w „Rodzinie Parafialnej” - gazecie, która powstała i ukazywała się z jego inicjatywy od sierpnia 1989 roku. Starał się, aby uchronić od zapomnienia historię, kulturę i regionalizm bliskiej mu ziemi raciborskiej. Wiele czasu i wysiłku poświęcił śp. ks. Prałat Stefan Pieczka obiektom sakralnym. Przeprowadził renowację dwóch kościołów, których był administratorem, i wniósł ogromny wkład w odbudowę Kaplicy Zamkowej na Zamku Piastów. Ks. Stefan Pieczka był nie tylko zaradnym budowniczym i organizatorem, ale i gorliwym duszpasterzem. Darzył ludzi wielką miłością, potrafił zjednywać sobie wielu wiernych, traktował wszystkich po bratersku (bez względu na wykształcenie, zawód i stanowisko). W szczególny sposób ukochał konfesjonał, sakrament pokuty. Zawsze podkreślał: „Nikt nie może tyle ludziom pomóc, jak kapłan w konfesjonale”. Swą osobowością i pracą śp. ks. Stefan dawał przykład kapłaństwa od strony gorejącej miłości Boga i ofiarnego umiłowania bliźnich. Pogodny i otwarty dla wszystkich, wspierał braterską radą, przyjacielskimi uwagami zawsze był gotowy do niesienia pomocy potrzebującym. Niezmordowany, nawet w okresie ostatnich pięciu lat, gdy choroba postępowała, nie zwolnił tempa swej pracy duszpasterskiej. Przed śmiercią w szpitalu pomagał innym, był duszpasterzem tych ludzi, dla których niewiele pozostaje nadziei. Można śmiało powiedzieć, iż całe życie zmarłego Kapłana było dogłębną żywą wiarą, nadzieją i miłością okazywaną bliźnim. W naszej pamięci ks. Stefan Pieczka pozostanie jako nieugięty siewca Bożego Słowa i łowca ludzkich dusz.