Dzisiaj jest: 21 Czerwiec 2018    |    Imieniny obchodzą: Alicja, Marta, Alojz

Siódmoklasiści w Zakopanem

 

  Zakopane!!! Te słowa padły w z ust siódmoklasistów jesienią. Wszyscy zaczęliśmy odliczać dni, aż w końcu nadszedł upragniony przez wszystkich 23 maja - dzień wyjazdu. Wyjechaliśmy o godzinie 7.30, a do celu dotarliśmy w południe. Pierwszą atrakcją naszej wycieczki był wjazd na skocznię, na której co roku odbywa się Puchar Świata. Z Wielkiej Krokwi podziwialiśmy cudowne widoki i ...

zrobiliśmy kilka zdjęć. Kolejnym punktem programu była Gubałówka, z której zachwycaliśmy się przepiękną panoramą Tatr i Zakopanego. Mogliśmy tam również kupić pamiątki i coś zjeść. Następnie zjechaliśmy kolejką i przeszliśmy spacerkiem na Pęksowy Brzyzek. Tam nasza pani przewodniczka opowiedziała nam kilka ciekawostek związanych z życiem ważnych dla Zakopanego postaci, a także znanych polskich pisarzy. Potem podążyliśmy na Krupówki, by spojrzeć na liczne witryny sklepowe i stragany oraz poczuć mieszankę kultury góralskiej i miejscowego folkloru.   Nasza Willa U Haliny znajdowała się w zacisznym miejscu Gliczarowa Górnego - jednej z najwyżej położonych miejscowości na Podhalu i w Polsce. Zaraz po przybyciu i zakwaterowaniu, nie mogliśmy oderwać oczu od pięknego widoku Tatr, który rozpościerał się z naszych okien. Potem zjedliśmy obiadokolację i mieliśmy dla siebie czas wolny. Wykorzystaliśmy go na spotkania w grupach i zabawy na świeżym powietrzu. Po pierwszej nocy w nowym miejscu, wszyscy o godz. 8.00 stawili się na pysznym śniadaniu. Drugi dzień to dziewięciokilometrowa wyprawa nad Morskie Oko. Gdy dotarliśmy do celu, z zapartym tchem podziwialiśmy przepiękne polodowcowe jezioro o zielonkawej barwie. W drodze powrotnej trochę padało, ale szczęśliwie wróciliśmy do autokaru.  W Gliczarowie była piękna, słoneczna pogoda. Szybko przebraliśmy się i zeszliśmy na obiadokolację. Smak zupy pomidorowej, schabowego i przepysznego sernika zapamiętamy na długo... Wieczór spędziliśmy na wspólnych rozmowach i zabawach. Piątek był dla nas dniem odprężenia. Po śniadaniu i wykwaterowaniu, pojechaliśmy na Krzeptówki do Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej. Następnie przeszliśmy Dolinę Strążyską, która w całości zbudowana jest ze skał osadowych i porośnięta lasami.  Na obu jej stromych zboczach widzieliśmy liczne skaliste turnie, a w dole płynący wartki Strążyski Potok. W tym uroczym miejscu chętnie zostalibyśmy dłużej, ale został nam jeszcze do zrealizowania ostatni punkt programu – Szaflary.  Wszyscy z niecierpliwością czekali na kąpiel w basenach z wysokozmineralizowaną wodą termalną. Po dwugodzinnym relaksie, zakupiliśmy jeszcze oscypki i udaliśmy się w drogę powrotną. Na miejscu byliśmy o 19.30. Podczas tej wycieczki mogliśmy się wiele nauczyć oraz zobaczyć dużo pięknych zakątków naszego kraju. Miło spędzone chwile zostaną nam na długo w pamięci.